czwartek, 2 lutego 2017

Problemy z bratem.

Witam was ponownie pod kolejnym z moich postów. Dzisiaj jak zwykle opowiem wam o moim fascynującym dniu w szkole. Jako że dzisiaj czwartek, lekcje ogólnie rozpoczynają się trzema godzinami malarstwa. Skoro napisałem ,,ogólnie'' coś musiało się wydarzyć. Nic bardziej mylnego, czasami zdarza się że owe malarstwo się nie odbędzie z powodu nieobecności profesora. Pisząc czasami miałem na myśli, że malarstwo nie odbywa się średnio 2 razy w miesiącu...
Zazwyczaj mieliśmy zastępstwa z nauczycielami, którzy mieli nas serdecznie w dupie i zostawiali nas w klasie na 3 lekcje, nawet nie wracając pod koniec... Ale dzisiaj tak nie było. Dzisiaj dostaliśmy dodatkowe zajęcia z grafiki komputerowej, co przeliczyło się prawie na 3 godzin projektowania. Było bardzo ciekawie na swój sposób, nie obeszło się bez obelg na grupę ceramiczną i śmiania się z chorób, mimo że pani tak bardzo nas prosiła, żebyśmy tego nie robili, ale już się do tego przyzwyczaiła i nawet czasem pośmieje się z całą grupą. Biedni ceramicy... Przyszedł czas na fizykę. Wiecie co się rymuje ze słowem ,,fizyka''? Nie? Już wam mówię: ,,Przepisywanie informacji z książki przez całą lekcję i kartkówka na koniec''. Teraz przenieśmy się o jedną godzinę lekcyjną do przodu i ruszajmy w stronę godzinnej przerwy. Jak zwykle ruszyłem do biblioteki, na moje nieszczęście odbywało się tam zastępstwo i zostałem bezczelnie wygoniony, pani bibliotekarka tupnęła nogą i zamknęła mi drzwi przed nosem. Resztę przerwy spędziłem w części ceramicznej patrząc jak część klasy gra w butelkę podnosząc przy tym korki od butelek odbytami... Teraz przenieśmy się o kolejną lekcję do przodu, w ten oto sposób docieramy do języka polskiego. Przyszedł czas na oddanie rozprawek o papieżu. Jak widać moja wiedza pochodząca z internetowych memów i z lekcji religii w drugiej klasie podstawówki na coś się przydała, dostałem piątkę i jestem z tego bardzo dumny, papież też byłby dumny gdyby to zobaczył, no ale niestety nie zobaczy. Na sam koniec przyszedł czas na kolejne 3 lekcje grafiki. Byłoby tak pięknie, no ale zawsze tak jest, że jak coś się dzieje za dobrze, to musi ktoś przyjść i to wszystko spieprzyć. Była to pani dyrektor. Jesteście ciekawi co ona takiego zrobiła? Postanowiła zwołać radę nauczycieli. Na szczęście grafiki uczą dwie nauczycielki! A nie przepraszam obecność obowiązkowa, jesteście zwolnieni cieszcie się małe kurwie. Normalnie bym się cieszył, ale nie cholera jak zabierają nam lekcje grafiki, jakoś nigdy nie mogą zrobić rady w poniedziałek na lekcji historii sztuki... Najważniejsze jest jednak to, że straty nadrobiliśmy rano na zastępstwie. Potem wróciłem do domu. Na moje ,,szczęście'' kazano mi zostać samemu z młodszym bratem na godzinę. Byłem tym ,,zachwycony''. Nic bardziej nie relaksuje niż widok wrzeszczącego brata, chcącego twojego telefonu... Oczywiście mu go nie dałem, wtedy ten otworzył okno i wyskoczył. Ależ spokojnie nic mu się nie stało, nie mieszkam w bloku (no niestety), więc skończyło się na wyskoczeniu na mocny mróz i ucieczkę na koniec ogrodu. Po jakimś czasie postanowił wrócić bo zmarznął. Niestety nie przemyślał tego, ponieważ jest tak niski, że nie dosięga do parapetu, chciałem mu pomóc a ten okazując mi szacunek odpowiedział mi słowami ,,spieprzaj gówniarzu'' Minęło pół godziny aż w końcu postanowił poprosić mnie żebym go wsadził tam z powrotem. Po krótkim zastanowieniu go wpuściłem i momentalnie tego pożałowałem. Miły okazał się tylko przez czas wpuszczenia do domu. Po chwili zaczął się rzucać we mnie butami i kopać niemiłosiernie po łydkach. Jakimś cudem udało mi się wytrwać do przyjazdu rodziców, a wtedy brat postanowił zainterpretować historię na swoją korzyść i jak zwykle to mu uwierzyli bo jest młodszy... Nie mam pojęcia co z tego czegoś wyrośnie, mam nadzieję że za kilka lat się poprawi i nauczy się okazywać szacunek swojej rodzinie. To tyle na dzisiaj żegnam się z wami, dziękuję.

2 komentarze:

  1. Ja jeszcze korzystam z końca ferii. Chętnie zobaczyłabym Twoje grafiki. Mógłbyś w następnym poście pokazać coś swojego autorstwa?
    Odwdzięczam się za szczery komentarz.
    Pozdrawiam,annnathalie.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Postaram się coś wrzucić w czwartek.

    OdpowiedzUsuń