środa, 1 lutego 2017

Inteligentne dyskusje.

Witam was wszystkich tutaj zebranych, w tym poście. Dzisiaj jak codziennie będę opisywał swój jakże fascynujący, pełen niespodzianek i wrażeń dzień. Dobra wiadomość: Już nie wstałem o czwartej. Tym razem wstałem o trzeciej... Chodzą pogłoski że godzina ta, nazywana jest godziną diabła, jest to prawda rzecz jasna bo turbokatolicy zawsze mają rację. Skoro wstałem o trzeciej, wynika z tego, że jestem dzieckiem wielkiego demona Azazela i przyszedłem na świat, aby niszczyć poglądy religijne wszystkich chrześcijan... Ale spokojnie ten blog nie służy do niszczenia waszego systemu wartości, jest on po to abym dzielił się z wami ,,dobrą'' nowiną. Bez zbędnego pieprzenia przenieśmy się do szkoły...
Lekcje rozpoczęły się językiem francuskim. Czy pisałem wam jak ja uwielbiam nauczycielkę tego przedmiotu? Nie, nie pisałem, bo jeszcze nigdy nie wstawiałem postu w środę... Powód wiecznego uwielbienia tej pani to jej pamięć. ,,Za tydzień kartkówka, przygotujcie się''. Tydzień później - ,,Kartkówka? Jaka kartkówka? Zrobimy w następnym tygodniu bo nie mam czasu...''  Taki cykl najdłużej ciągnął się przez półtora miesiąca, ale nie była to kartkówka tylko sprawdzian... Potem nadszedł czas na wyjście do Okf'u. Standardowo zaczęło się od rozmowy przed filmem. Dotyczyła ona trudu związanego z byciem nowym w jakiejś grupie. Nie byłbym sobą gdybym nie wziął udziału w tej inteligentnej dyskusji. Po pewnym czasie dyskusja zboczyła na zły tor i za temat obrano nastoletnie dziewczyny wychowujące samotnie dzieci, oraz korzyści z posiadania dziecka w takim wieku. Jak trudno się domyślić było tu nam znane 500+, tylko okazało się że pięćset złotych to za mało i lepiej mieć niepełnosprawne dziecko, żeby dostawać cztery tysiące... Co do samego filmu, był on dość nietypowy. Na samym początku rozwinęło się od cholery wątków, z czego prawie żaden nie został rozwiązany... Najbardziej urzekła mnie końcówka. Chłopak wyznaje dziewczynie miłość, po czym ta mówi że woli go jako ,,koleżankę''. Po chwili film się kończy sceną, w której licealista usiłuje śpiewać z grupką innych osób optymistyczną piosenkę... To już nie pierwszy taki film. Wcześniej był jeszcze o cyganie, który zamordował swojego wujka boleśnie dźgając go nożem i uciekł z miejsca zbrodni, po chwili przez kadr przebiegł struś a film się skończył...Już chyba nic nie muszę tłumaczyć... Teraz przejdźmy od razu do ostatniej lekcji, którą była etyka. Rozmawialiśmy o strachu przed odcięciem dostępu od internetu. Tak coś takiego istnieje, okazało się że choruje na to połowa społeczeństwa. Objawy tego to przede wszystkim ciągłe sprawdzanie, czy przypadkiem się nie dostało jakiś wiadomości, kiedy ów telefon się wyładuje, albo co gorsza zepsuje, osoba dostaje nerwicy popada w głęboką depresje, topi swoje smutki w alkoholu i papierosach a na koniec umiera. Doszliśmy także że ten kto nie używa emotikonów, nie posiada uczuć i jest bardzo złym człowiekiem. To już wszystko o czym chciałem was poinformować, przed chwilą dowiedziałem się że jutro będę miał 6 godzin grafiki, jestem bardzo zadowolony z tej informacji, żegnam się z wami, dziękuję.

2 komentarze:

  1. Wstydź się za siebie, Szatan się tobą interesuje.

    OdpowiedzUsuń